Czy warto czasem nie wiedzieć?

mężczyzna w górach

Ego człowieka współczesnego człowieka dąży do dogłębnego zrozumienia wszelkich zależności, które występują w świecie zewnętrznym. Bardzo często mamy silną tendencję do racjonalizowania wszystkich rzeczy, które nas spotykają i których doświadczamy. Chcemy znać odpowiedzi od zaraz i nie czujemy się dobrze, gdy ich nie otrzymujemy. Problem polega jednak na tym, że nie jesteśmy w stanie zrozumieć wszystkiego na logicznym poziomie, gdyż oznaczałoby to brak możliwości rozwoju.

Wewnętrzna presja i napięcie

Czy nie czujesz silnego napięcia i ogromnej presji, kiedy próbujesz kontrolować rzeczy które nie są pod twoją kontrolą? Einstein stwierdził kiedyś bardzo ciekawą rzecz – otóż uważał on, że „żadnego problemu nie można rozwiązać z poziomu, na którym powstał”. Przykładem może być uszkodzenie auta podczas jazdy. Usterka powstała zatem na poziomie użytkowania samochodu i oczywiste jest to, że nie naprawimy go jadąc dalej. Należy wyjść ponad problem i najzwyczajniej wstawić auto do warsztatu samochodowego.

Sytuacje i zdarzenia, podczas których nie mamy wystarczająco doświadczeń, aby skorzystać ze zdobytej wiedzy, są świetnym sposobem na zgłębienie czegoś nieznanego i fascynującego. W takich sytuacjach warto postawić na uważność i obecność. Uwierz w zdolność swojego umysłu do swobodnej analizy i zaufaj swojej podświadomości, a odpowiedź może pojawić się w najmniej oczekiwanym momencie. Nie będzie ona jednak logiczna, a pojawi się ona na podstawie głębokiego emocjonalnego zrozumienia.

Czy zawsze trzeba wszystko wiedzieć?

Spotykając stan niewiedzy zaakceptuj go. Wywołanie w sobie słów „nie wiem” powoduje powstanie większej przestrzeni. Nie warto być jak rzeźbiarz, który usilnie szuka inspiracji. Prawdziwy artysta tej sztuki czeka na natchnienie i dopiero wtedy przystępuje do działania. Wiele życiowych problemów wynika z naszej aktywności „na siłę”. Nie wierzymy bowiem w ogromne zdolności naszej podświadomości do rozwiązywania wszystkich problemów. Wielu ludzi wykorzystuje do tego jedynie logiczny umysł, lecz logika jest tylko pewną częścią naszego życia.

Warto wyjść ponad problem i odciąć swój umysł od nadmiernej analizy. Logika w znacznym stopniu ogranicza patrzenie na rzeczywistość. Zaufaj ogromnej mocy swojego umysłu i pozwól, aby rzeczy działy się same z siebie. Pamiętaj jednak, że wyjątki potwierdzają regułę. Taki sposób patrzenia na kwestie rozwiązywania problemów i pokonywania przeszkód działa w odpowiednich sytuacjach. Niekiedy bowiem wymagana jest szybka decyzja, która wymaga jedynie racjonalnych przemyśleń. Wiele spraw w naszym życiu dotyczy jednak sfery psychicznej, mentalnej oraz duchowej i w takim wypadku, warto postawić na mądrość siły „większej od Ciebie”. Takie podejście pozwola na całkowicie odcięcie się od problemu i stworzenie przestrzeni na jego rozwiązanie. Zauważyłeś, że bardzo często na najlepsze pomysły wpadasz podczas czasu wolnego, kiedy umysł jest maksymalnie zrelaksowany? Wychodzenie do rozwiązywania problemów z poziomu problemu prowadzi bardzo często do jego umocnienia.

Podsumowując. Na początek odetnij się od emocji powiązanych z daną sytuacją i pozwól, aby moce Twojej podświadomości zadziałały za Ciebie. Chociaż może wydawać się to absurdalne, rozwiązaniem wielu problemów jest po prostu nie robienie nic. Nie chodzi jednak o bierną postawę, lecz aktywne tworzenie wewnętrznej przestrzeni. Nie musisz bowiem znać całej drogi – tak samo jak jadąc samochodem do innego miasta w środku nocy wystarczy Ci kilka metrów oświetlonej drogi przed Twoim pojazdem.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*